Zarys warsztatów psychoterapii poprzez ciało prowadzonych przez Michaela Randolpha
Dobrze zrównoważona grupa psychoterapeutyczna powinna obejmować to, w czym żyjemy i poprzez co doświadczamy naszego życia – nasze ucieleśnione doznania, nasze fizyczne „ja”.
Coraz więcej odkryć neurobiologii pokazuje, że nie tylko subiektywnie stanowimy jedność, ale jesteśmy również jednością fizjologiczną, neuropsychologiczną i funkcjonalną – całkowicie połączonym i współzależnym organizmem na każdym poziomie.
Często zauważamy, jak doznania przekształcają się w uczucia, uczucia w emocje, a emocje w pasje, które domagają się zarówno ekspresji, jak i – czasem – refleksji. Inni z kolei dostrzegają, że ten proces w ogóle się nie wydarza – jakby gdzieś się zatrzymał, jakby cała emocjonalna głębia ich ominęła.
Czy to przytłoczeni przez uczucia, czy odcięci i wyschnięci wewnętrznie – klucz do stabilizacji lub ożywienia siebie prowadzi przez świadomość ciała połączoną ze świadomością myśli.
Terapia grupowa otwiera rozmowę, którą każdy z nas próbuje prowadzić sam ze sobą, i łączy ją z wewnętrznym dialogiem innych. W efekcie powstaje znacznie bogatsze i głębsze doświadczenie wspólne – ponieważ każdy uczestnik działa jak katalizator dla pozostałych.
To nie jest proces prosty ani przewidywalny, ale jasne jest, że nasze niewyrażone zranienia, złość, radości i lęki stają się barierą dla pełnego życia i satysfakcjonujących relacji.
Poprzez wymianę doświadczeń oraz ćwiczenia z oddechem, ruchem i dźwiękiem – czasem delikatne i subtelne, a czasem intensywne i oczyszczające – dopasowane do indywidualnych potrzeb uczestników, odkrywamy nową, żywą łączność ze sobą i z innymi.
Jak to często bywa w terapii grupowej – szczególnie w tak hojnej, pięciodniowej formie w malowniczej okolicy Dobkowa – całość okazuje się czymś znacznie większym i bardziej poruszającym niż suma jej części.
To samo, choć w mniejszym stopniu, dotyczy również półtoradniowych warsztatów we Wrocławiu.
Michael Randolph od wielu lat prowadzi grupy terapii skoncentrowanej na ciele w różnych krajach, a szczególnie w Polsce, gdzie rozpoczął współpracę z Laboratorium w 1985 roku.
Jego ścieżka zawodowa obejmuje długie zaangażowanie w różne tradycje – w tym psychoanalizę i terapię Gestalt.
Skupienie Randolpha na ucieleśnionej naturze terapii wywodzi się z jego długoletniego i bliskiego związku z tradycją Reichowską, rozwijaną przez Chucka Kelly’ego i Alexandra Lowena.
